LKPR Moto-Jelcz Oława – AZS AWF Biała Podlaska 21:27 (15:12)

Do udanych mogą zaliczyć dwa wyjazdy do Kalisza i Oławy piłkarze ręczni, którzy sobotę i poniedziałek rozegrali dwa mecze w ramach I ligi piłki ręcznej grupy B. Liczyli na 2 punkty, a wygrywając z Oławą wypełnili założenia i mozolnie pracują nad opuszczeniem strefy spadkowej. Wygrana w tym meczu, choć wysoka, nie przyszła łatwo, a pierwsza połowa zupełnie tego nie zapowiadała. Początek spotkania to wyrównana gra obu zespołów, która w 10 minucie spotkania doprowadziła do wyniku 4:4. Kolejna sekwencja meczu zdecydowanie dla gospodarzy, którzy nie pozwalali na budowanie skutecznych akcji akademikom, sami natomiast regularnie punktowali rzutami z różnych pozycji. Efektem tego była 4-bramkowa przewaga gospodarzy 10:6 w 18 minucie spotkania. To był najtrudniejszy okres gry dla AZS AWF, po którym rozpoczęło się systematyczne odrabianie strat. Do przerwy udało się odrobić jedną bramkę, schodząc do szatni z wynikiem 15:12 dla gospodarzy.

Niecodziennie rozpoczęła się druga połowa spotkania. Po pierwszej bramce zdobytej z rzutu karnego przez LKPR Moto-Jelcz Oława, akademicy odpowiedzieli aż pięcioma, z czego większość z ataku szybkiego – doprowadzając szybko do wyniku 16:17 na swoją korzyść. W następnym fragmencie meczu gospodarze odpowiedzieli jednym trafieniem – doprowadzając do remisu 17-17, po czym AZS odpowiedział kolejną 4-brakową serią bez odpowiedzi gospodarzy – doprowadzając do wyniku 17:21 w 45 min. meczu. Ostatnia partia meczu była zdecydowanie pod kontrolą AZS AWF BP, którzy spokojnie „dowieźli” wynik do końca, powiększając przewagę do sześciu bramek, kończąc mecz rezultatem 27:21. Po zakończeniu spotkania pozostało jeszcze „przewiezienie” dwóch punktów 500 km do Białej Podlaskiej.

Kluczowa dla przebiegu spotkania okazała się skuteczna obrona we współpracy z bramkarzem i „zabójcze” – jak się później okazało dla gospodarzy – kontrataki AZS. Po meczu powiedzieli:

Dzmitry Tsikhan - I trener Zrobiliśmy to, co zakładaliśmy przed wyjazdem. Popełnialiśmy błędy, ale utrzymaliśmy tempo gry i zdobyliśmy dwa punkty – to cieszy.

Sławomir Bodasiński - II trener Zdobyliśmy bardzo ważne punkty, które budują nas psychicznie. Niestety inne zespoły, którymi jesteśmy bezpośrednio zainteresowani też to zrobiły. „Zabawa” rozpoczyna się na nowo. Już w najbliższą sobotę ponownie chcemy wziąć pełną pulę – zobaczymy jak będzie?

Jaszczuk Rafał – skrzydłowy

W pierwszej połowie zbyt dużo błędów własnych. Przeciwnicy dopóki mieli siłę, mieli niewielką przewagę. Zadecydowała chyba nasza dłuższa ławka. Druga połowa pokazała, że jesteśmy w stanie zagrać dwa trudne mecze bez wielkiego zmęczenia. Po dobrej obronie prowadziliśmy bardzo dobre kontry, po których przeciwnik nie mógł się podnieść. Miejmy nadzieję, że w sobotę powtórzymy scenariusz.

Piotr Pezda – rozgrywający

Ciężki teren, ważny mecz, ale cel zrealizowany. Potrzebowaliśmy pierwszych 30 minut, żeby narzucić swój styl gry. Druga połowa pod nasze dyktando. Zagraliśmy całą drużyną i przywozimy dla nas bardzo cenne punkty. Dobrze zadziałała obrona i Damian Chmurski w bramce.

1
IMG_0793
IMG_0794
IMG_0795
IMG_0796
IMG_0799
IMG_0808
IMG_0810
IMG_0817
IMG_0831
IMG_0834
IMG_0847
IMG_0871
IMG_0881
Previous Next Play Pause
1 IMG_0793 IMG_0794 IMG_0795 IMG_0796 IMG_0799 IMG_0808 IMG_0810 IMG_0817 IMG_0831 IMG_0834 IMG_0847 IMG_0871 IMG_0881