Międzynarodowe Mistrzostwa Polski AZS
Biała Podlaska 21-23.09.2012

W ciężarach, jak w życiu, jak w sporcie. Są bowiem w naszej dyscyplinie imprezy lepsze i gorsze (na szczęście z przewagą tych pierwszych...) jeśli chodzi o atmosferę, organizację, warunki startu i bytowania oraz poziom sportowy. Są wreszcie w kraju takie zawody z których żal wyjeżdżać, bo pod każdym względem było doskonale, a całość cechowała piękna popularyzacja sztangi. Piszę zaś ten felieton będąc pod wrażeniem przebiegu Międzynarodowych Mistrzostw Polski Akademickiego Związku Sportowego, które przez dwa i pół dnia (do wczorajszego popołudnia) toczyły się w urokliwej wielce i historycznej Białej Podlaskiej - 170 kilometrów od stolicy; jakby w oazie spokoju i godziwego sportowego życia.

O tym czym jest AZS, czym jest doskonała uczelnia, czyli autonomiczny bialsko-podlaski Zamiejscowy Wydział Wychowania Fizycznego i Sportu warszawskiej AWF nikogo przekonywać nie trzeba. Działa od roku 1969, kształci teraz ponad 2 tysiące studentów, rozwija się, rozwija się z miesiąca na miesiąc i jest chyba najlepszym kampusem akademickim nie tyle w stawce AWF-ów, ale wszystkich polskich wyższych uczelni. Mają w Białej wszystko - od doskonałych domów akademickich (600 miejsc), gabinetów dydaktycznych i specjalistycznych, sal wykładowych, pracowni po cały zespół stadionów, siłowni, hal sportowych, kortów i basenów. Wkrótce zostanie oddany do użytku nowy budynek - prawdziwa perła estetycznej, funkcjonalnej architektury XXI wieku. 15 października, na inaugurację roku akademickiego, oddana otwarta zostanie nowa perła w kolekcji sportowej, studenckiej Białej Podlaskiej, czyli hala sportowo-widowiskowa na 3 tysięcy miejsc. Obiekt, który powstał w półtora roku w miejscu dawnych glinianek wtopiony w nowoczesny krajobraz willowej dzielnicy wytyczonej wśród ulic Olimpijczyków, Kusocińskiego i Marusarza... Obiekt w którym można gościć każde mecze w grach zespołowych, albo i ciężarowe mistrzostwa świata, które w roku 2013 (seniorzy) i 2014 (juniorzy) będziemy przecież organizować w Polsce. To wszystko jest oczywiście kwestia wizjonerstwa, dynamiki, pomysłów i skuteczności ludzi zarządzających uczelnią. Numer jeden przy realizacji tych inwestycji to profesor Jerzy Sadowski - obecnie prorektor stołecznej AWF rezydujący od lat w Białej Podlaskiej, to dziekan uczelni - pani profesor Krystyna Górniak, to prezes miejscowego klubu AZS AWF Mariusz Lichota i wielu innych potrafiących zdobyć środki z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i z Unii Europejskiej i doskonale zrealizować projekt. To jeszcze jeden dowód na to, iż w Polsce przestaje istnieć pojęcie tzw. prowincji, że można realizować inwestycje na skalę wielkich metropolii. Tak jak w Białej Podlaskiej.

No i w Białej jest człowiek niezwykły związany z bialską alma mater od prawie 40 lat. Pracujący dla uczelni, nauki i podnoszenia ciężarów. To oczywiście doktor Jarosław Sacharuk - od czterech kadencji szef Rady Trenerów PZPC, wykładowca akademicki, teoretyk i praktyk sztangi, trener akademickiej, uniwersjadowej reprezentacji Polski i istny demon działania, prawdziwy sportowy „Doktor Nauk Tajemnych". Uczeń takich mistrzów od „gewichtów" jak Czesław Borejsza, Marian Szyper i Henryk Górniak, członek teamu który dał specjalistyczne wykształcenie Danucie i Ryszardowi Soćkom, Antoniemu Czerniakowi, Henrykowi Lebiedowiczowi, Henrykowi Wybranowskiemu czy Mirosławowi Chorosiowi... I to Sacharuk wespół z Mariuszem Lichotą, Pauliną Szyszką, ze swoim synem Dawidem i jeszcze kilkoma wolontariuszami zorganizował perfekcyjnie owe akademickie mistrzostwa.

Najbardziej cieszy zaś to, iż większość naszych młodych sztangistek i sztangistów nie poprzestaje na sporcie, ale uczy się, studiuje. W Białej Podlaskiej wystartowali ciężarowcy - studenci 17. wyższych uczelni. Zespołowo triumfowała Akademia Jana Długosza z Częstochowy (zespół profesora Wiesława Pilisa - ongiś zawodnika między innymi HKS Szopienice) przed AZS AWF Biała Podlaska i Uniwersytetem Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach. Byli sztangiści uczący się w Społecznej Akademii Nauk w Łodzi i na tamtejszym Uniwersytecie, w Wyższej Szkoły Menedżerskiej i Kolegium Nauczycielskiego w Ciechanowie, AWF Katowice i Gorzów, Wyższej Szkoły Gospodarki i Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku (olimpijczyk Krzysztof Zwarycz!) Akademii Humanistycznej w Pułtusku, Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach, Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach czy Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Zamościu...

No i były dobre zawody. Wyniki podaliśmy na tej stronie, warto przypomnieć, iż w klasyfikacji Sinclaira najlepsza była Anna Leśniewska (Wyższa Szkoła Menedżerska w Ciechanowie) przed Iwona Kępą (Kolegium Nauczycielskie w Ciechanowie) i Patrycją Piechowiak (AWF Gorzów), a u panów zwyciężył Łukasz Grela (AJD Częstochowa) przed Kacprem Wiejakiem (WSS-P Lublin) i Damianem Sikorskim (Kolegium Nauczycielskie Ciechanów).

PZPC reprezentowali, i honorowali najlepszych, prezes Zygmunt Wasiela, związkowy szef wyszkolenia Bogusław Maliszewski i trener kadry kobiet Ryszard Soćko.

- WYNIKI -

- GALERIA -

Jacek Korczak-Mleczko

Fot. Jan Rozmarynowski


Europy U-23 w podnoszeniu ciężarów
grudzień 2012

W izraelskim Eljat odbyły się mistrzostwa Europy U-23 w podnoszeniu ciężarów.

Wystartowały w nich dwie zawodniczki AZS AWF Biała Podlaska - Monika Grzesiak i Agata Zaweracz. M. Grzesiak zdobyła brązowy medal w kategorii 48 kg