AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO
JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO W WARSZAWIE
FILIA W BIAŁEJ PODLASKIEJ
     Choroba nowotworowa stanowi w Polsce poważny problem zdrowotny: jest najczęstszą przyczyną zgonów ludzi przed 65 rokiem życia i drugą, po chorobach serca, przyczyną zgonów w Polsce ogółem. Jakkolwiek nowotwory dotyczą przede wszystkim ludzi dorosłych, to w Polsce notuje się około 1100-1200 nowych zachorowań rocznie wśród dzieci i młodzieży do ukończenia 17 roku życia.
Jedną z niedocenianych możliwości prewencji pierwotnej i wtórnej chorób nowotworowych stanowi aktywność fizyczna. Wiemy, że istnieje współzależność między odpowiednio dobraną aktywnością fizyczną, a zachorowalnością przede wszystkim na nowotwory piersi, układu moczowo-płciowego, pokarmowego, płuc i krtani.
     Aktywność ruchowa jest zagadnieniem bardzo ważnym zwłaszcza z punktu widzenia dzieci i młodzieży dotkniętych problemem choroby nowotworowej, ponieważ większość z nich zostaje wyleczona i wraca w miarę możliwości do życia sprzed choroby. Wiemy, że ćwiczenia fizyczne w przypadku tej grupy dzieci mogą pełnić szereg ważnych funkcji: począwszy od pomnażania zdrowia i wyrównywania niedostatków wynikających z choroby, poprzez podnoszenie poziomu ich sprawności i rehabilitację, aż do wspomagania procesów adaptacji do otoczenia i zapobiegania nawrotom choroby. Tymczasem w Polsce przez wiele lat pacjentom z nowotworami zalecano unikanie intensywniejszej aktywności fizycznej, co skutkowało przede wszystkim zwalnianiem dzieci i młodzieży z lekcji wf czy niedopuszczaniem do uczestnictwa w różnych formach zorganizowanej turystyki.
       Choroba nowotworowa blokuje wprawdzie aktywność fizyczną dziecka, a czasem wręcz przez pewien czas ją uniemożliwia, ale kiedy jej symptomy ustępują lub też stają się mniej uciążliwe dla dziecka, eliminowanie aktywności ruchowej z jego życia staje się .... szkodliwe. Choroba wprawdzie często uniemożliwia dziecku uczestnictwo w aktywnych formach np. wychowania fizycznego, ale nie powinna ona stanowić podstawy do zupełnego zwolnienia z tych zajęć. Słaba sprawność fizyczna, wątła sylwetka, brak masy ciała, zmniejszająca się pojemność wydechowa często współwystępują u dzieci z chorobami przewlekłymi z jednej strony jako efekt choroby, a z drugiej jako wynik zwalniania ich z lekcji wf-u.
      Wychowanie fizyczne jest jednym z przedmiotów szkolnych, który skoncentrowany jest wokół pomnażania zdrowia, tym bardziej niezrozumiałe w tym kontekście jest eliminowanie z tego procesu osób, których zdrowie jest poważnie zagrożone lub też cierpiących na różnego typu niedostatki w tym zakresie. Czy możemy jednak odpowiedzialność za ten stan rzeczy przenieść wyłącznie na lekarzy czy rodziców? Niestety często za to, że dziecko z chorobą przewlekłą nie uczestniczy w lekcjach wychowania fizycznego odpowiada sam nauczyciel wf-u, który czując ogromną odpowiedzialność za takiego ucznia boi się, że może nie sprostać wyzwaniu. Badania dowodzą, że nauczyciele wychowania fizycznego mają szereg obaw w związku z uczestnictwem dziecka przewlekle chorego w ich lekcjach i dlatego nie są przekonani, że należy je zachęcać do tego typu aktywności. Strach ten podbudowany jest zwykle brakiem ich przygotowania do pracy z uczniem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Nie znają specyfiki różnych zaburzeń, w związku z czym nie potrafią określić czy odczytać potrzeb ucznia i dostosować do nich ćwiczeń na lekcji, nie znają zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
      Koncentrujemy zatem nasze badania wokół oceny uczestnictwa w różnych formach kultury fizycznej dzieci i młodzieży w wieku szkolnym po przebytej chorobie nowotworowej zakładając jednocześnie, że rozpoznanie potrzeb w tym zakresie posłuży do opracowania projektu przedmiotu, przygotowującego nauczycieli wychowania fizycznego do pracy z dzieckiem przewlekle chorym ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży z chorobami nowotworowymi. Uzyskane wyniki badań z pewnością wykorzystane zostaną do uzasadnienia potrzeby tego typu przedsięwzięcia.

(Badania statutowe DS. 251)